JAKUB CIĘŻKI | DZIENNIK KONFABULACJI
Advertisement
JAKUB CIĘŻKI
DZIENNIK KONFABULACJI
Idea artysty może być niezmiernie oddalona od obrazu, który ostatecznie staje się dostępny naszym oczom. To, co widzimy, bywa jedynie odległym echem pierwotnego znaczenia – jego uproszczeniem, przekształceniem, a czasem całkowitym zaprzeczeniem. Jakub Ciężki nie pozostawia jednak odbiorcy zupełnie bez wskazówek. Tytuły prac, takie jak "Twisted Mirror" czy "Over and Over Again", mogą sugerować kierunek interpretacji, wskazywać punkt wyjścia albo to, co mogło być początkiem obrazu. Równie dobrze mogą jednak prowadzić na manowce.
W tym napięciu rodzi się intelektualna gra z odbiorcą. Podpowiedź nie musi przecież przybliżać do znaczenia – może skierować nas w zupełnie inną stronę. Konfabulacja staje się więc częścią procesu patrzenia. Dotyczy nie tylko autora, lecz także oglądającego, który wobec obrazu nieustannie tworzy własne narracje, dopowiada znaczenia i poszukuje punktów odniesienia. Nie chodzi jednak o to, by jednoznacznie nakierować odbiorcę na właściwą interpretację. U Ciężkiego istotniejsze wydaje się doświadczenie samego obrazu – jego skali, rytmu, napięcia, koloru i relacji między formami. Znaczenie może pozostać nieuchwytne, a niezrozumienie nie musi być porażką. Obraz działa przede wszystkim poprzez wrażenie wizualne.
Droga artysty prowadzi od rzeczywistości ku jej stopniowemu upraszczaniu. Rozpoznawalne punkty odniesienia zostają zredukowane, przekształcone i oddalone od swojego źródła, aż wyłaniają się monolityczne plamy intensywnych kolorów oraz geometryczne układy form. To abstrakcja, która nie tyle odrzuca rzeczywistość, ile zachowuje jej odległe echo – ślad czegoś, co mogło istnieć wcześniej, zanim zostało przetworzone przez pamięć, wyobraźnię i sam proces malowania.
Na wystawie pokazywane są trzy obrazy Jakuba Ciężkiego, zestawione z szerokim wyborem nigdy wcześniej nieprezentowanych rysunków. To właśnie one stanowią zasadniczą część ekspozycji i pozwalają spojrzeć na twórczość artysty z innej perspektywy. Rysunki te można bowiem potraktować jako swoiste preludium do obrazów, ale ich rola jest znacznie bardziej złożona. Nie są jedynie materiałem pomocniczym ani zapisem drogi prowadzącej do gotowego dzieła. Przywołują dawne rozumienie "disegno" – rysunku jako zamiaru, projektu i intelektualnego zamysłu leżącego u podstaw dzieła sztuki. To właśnie w szkicach ujawniają się początki form, pierwsze intuicje, próby, zawahania i możliwe kierunki, z których tylko niektóre znajdują później swoje rozwinięcie na płótnie.
Artysta znany przede wszystkim z wielkoformatowych obrazów i rozbudowanych ekspozycji pojawia się tym razem w perspektywie bardziej kameralnej. Zmiana skali wpływa również na sposób patrzenia. To, co w obrazie monumentalne, zostaje skonfrontowane z tym, co niewielkie, intymne i robocze. Zaburzeniu ulegają proporcje i perspektywy. Trudno nie przywołać w tym miejscu Alicji, która w świecie po drugiej stronie lustra, nieustannie zmieniała swoją wielkość, raz stając się mała, innym razem gigantyczna, gdy tylko zjadła kawałek ciastka lub wypiła łyk tajemniczego napoju. Podobnie na tej wystawie zmienia się skala spojrzenia. Wchodzimy w przestrzeń pomiędzy szkicem a obrazem, pomiędzy początkiem a rezultatem, pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym, co dopiero zostało skonstruowane. "Dziennik konfabulacji" nie jest więc zapisem jednej, linearnej historii powstawania obrazów. To raczej zbiór śladów, powtórzeń, tropów i możliwych wersji rzeczywistości. Jak po drugiej stronie lustra – nic nie musi być dokładnie tym, czym wydaje się na początku.
Kuratorka: Aleksandra Skrabek
Identyfikacja wizualna: Ewelina Kruszewska
wystawa: 11.09 - 17.10.2026
otwarcie: 11 września (piątek) godz.: 18:00
📍Galeria Beta16
ul. Wilcza 18/1 | Warszawa
+48 579 650 119
[email protected]
godziny otwarcia galerii:
śr. - pt. 12 - 18
sob. 14 - 18
DZIENNIK KONFABULACJI
Idea artysty może być niezmiernie oddalona od obrazu, który ostatecznie staje się dostępny naszym oczom. To, co widzimy, bywa jedynie odległym echem pierwotnego znaczenia – jego uproszczeniem, przekształceniem, a czasem całkowitym zaprzeczeniem. Jakub Ciężki nie pozostawia jednak odbiorcy zupełnie bez wskazówek. Tytuły prac, takie jak "Twisted Mirror" czy "Over and Over Again", mogą sugerować kierunek interpretacji, wskazywać punkt wyjścia albo to, co mogło być początkiem obrazu. Równie dobrze mogą jednak prowadzić na manowce.
W tym napięciu rodzi się intelektualna gra z odbiorcą. Podpowiedź nie musi przecież przybliżać do znaczenia – może skierować nas w zupełnie inną stronę. Konfabulacja staje się więc częścią procesu patrzenia. Dotyczy nie tylko autora, lecz także oglądającego, który wobec obrazu nieustannie tworzy własne narracje, dopowiada znaczenia i poszukuje punktów odniesienia. Nie chodzi jednak o to, by jednoznacznie nakierować odbiorcę na właściwą interpretację. U Ciężkiego istotniejsze wydaje się doświadczenie samego obrazu – jego skali, rytmu, napięcia, koloru i relacji między formami. Znaczenie może pozostać nieuchwytne, a niezrozumienie nie musi być porażką. Obraz działa przede wszystkim poprzez wrażenie wizualne.
Droga artysty prowadzi od rzeczywistości ku jej stopniowemu upraszczaniu. Rozpoznawalne punkty odniesienia zostają zredukowane, przekształcone i oddalone od swojego źródła, aż wyłaniają się monolityczne plamy intensywnych kolorów oraz geometryczne układy form. To abstrakcja, która nie tyle odrzuca rzeczywistość, ile zachowuje jej odległe echo – ślad czegoś, co mogło istnieć wcześniej, zanim zostało przetworzone przez pamięć, wyobraźnię i sam proces malowania.
Na wystawie pokazywane są trzy obrazy Jakuba Ciężkiego, zestawione z szerokim wyborem nigdy wcześniej nieprezentowanych rysunków. To właśnie one stanowią zasadniczą część ekspozycji i pozwalają spojrzeć na twórczość artysty z innej perspektywy. Rysunki te można bowiem potraktować jako swoiste preludium do obrazów, ale ich rola jest znacznie bardziej złożona. Nie są jedynie materiałem pomocniczym ani zapisem drogi prowadzącej do gotowego dzieła. Przywołują dawne rozumienie "disegno" – rysunku jako zamiaru, projektu i intelektualnego zamysłu leżącego u podstaw dzieła sztuki. To właśnie w szkicach ujawniają się początki form, pierwsze intuicje, próby, zawahania i możliwe kierunki, z których tylko niektóre znajdują później swoje rozwinięcie na płótnie.
Artysta znany przede wszystkim z wielkoformatowych obrazów i rozbudowanych ekspozycji pojawia się tym razem w perspektywie bardziej kameralnej. Zmiana skali wpływa również na sposób patrzenia. To, co w obrazie monumentalne, zostaje skonfrontowane z tym, co niewielkie, intymne i robocze. Zaburzeniu ulegają proporcje i perspektywy. Trudno nie przywołać w tym miejscu Alicji, która w świecie po drugiej stronie lustra, nieustannie zmieniała swoją wielkość, raz stając się mała, innym razem gigantyczna, gdy tylko zjadła kawałek ciastka lub wypiła łyk tajemniczego napoju. Podobnie na tej wystawie zmienia się skala spojrzenia. Wchodzimy w przestrzeń pomiędzy szkicem a obrazem, pomiędzy początkiem a rezultatem, pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym, co dopiero zostało skonstruowane. "Dziennik konfabulacji" nie jest więc zapisem jednej, linearnej historii powstawania obrazów. To raczej zbiór śladów, powtórzeń, tropów i możliwych wersji rzeczywistości. Jak po drugiej stronie lustra – nic nie musi być dokładnie tym, czym wydaje się na początku.
Kuratorka: Aleksandra Skrabek
Identyfikacja wizualna: Ewelina Kruszewska
wystawa: 11.09 - 17.10.2026
otwarcie: 11 września (piątek) godz.: 18:00
📍Galeria Beta16
ul. Wilcza 18/1 | Warszawa
+48 579 650 119
[email protected]
godziny otwarcia galerii:
śr. - pt. 12 - 18
sob. 14 - 18
Advertisement
Where is it happening?
Wilcza 18/1, Warszawa, ulica Wilcza 18, 00-538 Śródmieście, Polska, Warsaw, Poland
Event Location & Nearby Stays:
Know what’s Happening Next — before everyone else does.
Host or PublisherGaleria Beta16


















