„Brzydko nie jest”: Rejs na Grenlandię.
Advertisement
W zeszłym roku skończyłam 30 lat, tak więc zrobiłam jedyne, co mi wtedy przyszło do głowy i zapisałam się na rejs z Islandii do Wschodniej Grenlandii.
Zawsze ciągnęło mnie do tej największej wyspy, jaką świat widział, i to nie dlatego, że uległam marketingowi Erika Rudego sprzedającego ją jako „Zieloną Ziemię”, ale przede wszystkim dlatego, że zachwycała mnie jej niedostępność, surowość i wyjątkowość - pragnęłam tego doświadczyć na własnej skórze. A że pojawiła się opcja połączenia tego z ukochanym żeglarstwem - trzeba było korzystać. I tak z końcem lipca tego roku przyszedł czas, aby zapakować plecak i ruszyć do Akureyri, skąd wypłynęliśmy w stronę Ittoqqortoormiit (do dnia tego slajdowiska mam ambitny cel zapamiętać pełną nazwę tej miejscowości) i Scoresby Sund, największego systemu fiordów na świecie.
Pobyt na Grenlandii był surrealistyczny - jeszcze nigdy nie czułam się tak zagubiona, a jednocześnie tak spokojna. Z jednej strony zmysły koiła cisza przerywana jedynie odgłosami ptaków i rozpadających się gór lodowych, z drugiej - ilość nowych sensorycznych doznań była oszałamiająca. Zresztą - długo by pisać, więc serdecznie zapraszam do Bonobo, gdzie opowiem i pokażę, jak to wszystko wyglądało.
Spotkanie poprowadzi Berta Hampel - żeglarka, na co dzień grzebiąca w danych, która uwielbia odkrywać nowe miejsca i zdobywać nowe doświadczenia.
Zawsze ciągnęło mnie do tej największej wyspy, jaką świat widział, i to nie dlatego, że uległam marketingowi Erika Rudego sprzedającego ją jako „Zieloną Ziemię”, ale przede wszystkim dlatego, że zachwycała mnie jej niedostępność, surowość i wyjątkowość - pragnęłam tego doświadczyć na własnej skórze. A że pojawiła się opcja połączenia tego z ukochanym żeglarstwem - trzeba było korzystać. I tak z końcem lipca tego roku przyszedł czas, aby zapakować plecak i ruszyć do Akureyri, skąd wypłynęliśmy w stronę Ittoqqortoormiit (do dnia tego slajdowiska mam ambitny cel zapamiętać pełną nazwę tej miejscowości) i Scoresby Sund, największego systemu fiordów na świecie.
Pobyt na Grenlandii był surrealistyczny - jeszcze nigdy nie czułam się tak zagubiona, a jednocześnie tak spokojna. Z jednej strony zmysły koiła cisza przerywana jedynie odgłosami ptaków i rozpadających się gór lodowych, z drugiej - ilość nowych sensorycznych doznań była oszałamiająca. Zresztą - długo by pisać, więc serdecznie zapraszam do Bonobo, gdzie opowiem i pokażę, jak to wszystko wyglądało.
Spotkanie poprowadzi Berta Hampel - żeglarka, na co dzień grzebiąca w danych, która uwielbia odkrywać nowe miejsca i zdobywać nowe doświadczenia.
Advertisement
Where is it happening?
Mały Rynek 4, 31-041 Kraków, Poland, Mały Rynek 4, 31-041 Kraków, Polska, Krakow, Poland
Event Location & Nearby Stays:
Know what’s Happening Next — before everyone else does.
Host or PublisherBonobo Księgarnia Kawiarnia Podróżnicza



















