Muzyczne spotkanie z Ludwikiem Lehmanem - tłumaczem i wykonawcą piosenek Dylana, Cohena......
Schedule
Sat, 17 Jan, 2026 at 06:00 pm
UTC+01:00Location
ul. Kraszewskiego 26, 50-229 Wroclaw, Poland | Wroclaw, DS
Advertisement
Drodzy Sympatycy Artystycznej Piwnicy pod SowamiW dniu 17 stycznia 2026 roku o godzinie 18.00 zapraszamy Was do Artystycznej Piwnicy pod Sowami na spotkanie muzyczne z Ludwikiem Lehmanem – tłumaczem DYLANA, SIMONA & GARFUNKELLA, COHENA z udziałem Magdaleny Lehman – Koniecznej.
Oto co nasz Artysta mówi o sobie:
Jestem fizykiem, a w nielicznych wolnych chwilach przekładam z angielskiego na polski piosenki, które lubię śpiewać przygrywając sobie na gitarze.
Cztery z nich (Simona) można posłuchać na kanale córki:
https://www.youtube.com/@magdalenalehman-konieczna306
Jedna z nich („Brzmienie Ciszy”) ma już ponad pół miliona wyświetleń.
Niektóre chcę zaprezentować, między innymi będą to utwory Cohena, Simona, Dylana czy Beatlesów. Niektóre zabrzmią po polsku pierwszy raz..
Ludwik Lehman
Oto kilka wybranych polskich przekładów dokonanych przez Ludwika Lehmana, utworów które usłyszymy tego wieczoru na scenie Artystycznej Piwnicy pod Sowami we Wrocławiu w dniu 17 stycznia 2025 roku.
-----------------------------------------------------------------
W kwietniu jak w śnie
April come she will (Simon)
W kwietniu jak w śnie zjawia się
Gdy deszczu szum radośnie brzmi
W maju co noc westchnień moc
W ramionach mych spokojnie śni
W czerwcu za dnia przed siebie gna
Nocami błądzi w mrocznych snach
W lipcu już wie że uciec chce
Lecz nie ostrzeże mnie o nie
W sierpniu wśród burz znika już
Chmury w dal pędzi zimny wiatr
We wrześniu mgłą już żegnam ją
Niknie już jej ostatni ślad
Piosenka dla…
Kathy’s song (Simon)
Słyszę cichy deszczu szum
Na szybie kropla niby łza
To wspomnienie wraca znów
Dzwoniąc deszczem o mój dach
Pusty umysł bezradny wzrok
Za oknem tonie w zimnej mgle
Chcąc przedrzeć się przez gęsty mrok
Do kraju gdzie jest serce me
Tam w dal za myślą leci myśl
Aby odnaleźć cię we śnie
I cicho czuwać póki śpisz
A pocałunkiem zbudzić cię
Piosenek nie chcę pisać już
Sam nie wiem po co tworzę je
Jak pisać kiedy braknie słów
A te co znam straciły sens
Zwątpiłem już we wszystko to
Co dotąd bliskie było mi
Zostałem sam a wokół mrok
Jedynym światłem jesteś ty
Na szybie kropla deszczu drga
Żłobi ślad i niknie gdzieś
Tą kroplą deszczu jestem ja
Tylko twój blask prowadzi mnie
Tą kroplą jestem właśnie ja
Tylko twój blask prowadzi mnie
Targ w Scarborough
Scarborough Fair / Canticle (Simon, Garfunkel)
Gdy do Scarborough pójdziesz na targ
Szałwia lubczyk rozmaryn por
Dojrzyj proszę z ruchu jej warg
Czy wie jak bardzo kochałem ją
Niech mi utka koszulę z lnu
Szałwia lubczyk rozmaryn por
Lecz bez igły bez śladu szwu
Wtedy znowu pokocham ją
Na zboczu wzgórza gdzie trawa i wrzos
Zwinny lot wróbla na tle białych chmur
W pościeli w kocu dziecko tych gór
Śpi choć w oddali brzmi trąbki głos
Skrawek łąki niechaj mi da
Szałwia lubczyk rozmaryn por
Gdzieś na plaży wśród morskich fal
Wtedy znowu pokocham ją
Za zboczu wzgórza w strumieniach liści
Zroszona łzami mogiła bliskich
Żołnierz starannie czyści karabin
Niech ją sierpem księżyca skosi
Szałwia lubczyk rozmaryn por
Wszystko wplecie w bukiecik wrzosu
Wtedy znowu pokocham ją
Wojna zabarwi znów zieleń krwią
Wojsko z rozkazem „zabijać” wysłano
W walkę o sprawę już zapomnianą
Gdy do Scarborough pójdziesz na targ
Szałwia lubczyk rozmaryn por
Dojrzyj proszę z ruchu jej warg
Czy wie jak bardzo kochałem ją
Brzmienie ciszy
Sound of silence (Simon)
Witaj mroku druhu mój
Porozmawiać chciałbym znów
Niespokojne sny przynosisz mi
A ich ziarno wciąż w pamięci tkwi
Bo co noc dziwna wizja zjawia się
Lecz jej sens
Niknie w brzmieniu ciszy
We śnie samotnie brnąłem gdzieś
Wąskimi ulicami w deszcz
Mokry bruk i blade światło lamp
Z zimna drżąc mijałem cienie bram
Gdy oślepił mnie neonowego światła snop
Co rozdarł mrok
I dotknął brzmienia ciszy
W tym świetle już nie byłem sam
Tysiące ludzi stało tam
Coś mówili nic nie mówiąc wciąż
Coś słyszeli wciąż nie słuchając
Znali pieśni lecz się nie odważył nikt
Śpiewać ich
Zmącić brzmienie ciszy
Głupcy nie słyszycie jak
Cisza rośnie niby rak
Posłuchajcie dobrze moich słów
Dajcie ręce bym wam pomóc mógł
Lecz jak deszcz przepadły słowa me
Na dnie
Studni ciszy
Czczą z neonów boga wciąż
Choć stworzyli sami go
Lecz przestrogę im wyświetlił znak
Wypatrujcie gdzieś w zaułkach miast
I na ścianach dworców tam proroctwa nocą jawią się
A mędrców szept
Rozbrzmiewa w dźwiękach ciszy
Serdecznie zapraszamy - będzie melodyjnie, będzie klimatycznie, będzie… po prostu dobrze!
Gwarantujemy dobrą zabawę, relaks, romantyczny i nastrojowy wieczór.
Do zobaczenia w Artystycznej Piwnicy pod Sowami
Zaprasza Leszek Kopeć i Ekipa Piwnicy.
Przy wejściu – cegiełka w wysokości 30 zł na cele statutowe stowarzyszenia Widnokrąg prowadzącego Piwnicę pod Sowami.
Advertisement
Where is it happening?
ul. Kraszewskiego 26, 50-229 Wroclaw, Poland, ulica Józefa Ignacego Kraszewskiego 26, 50-229 Wrocław, Polska, Wroclaw, PolandEvent Location & Nearby Stays:
Know what’s Happening Next — before everyone else does.



















