Marta Paulat | Na co patrzą obrazy?

Schedule

Fri, 23 Oct, 2026 at 06:00 pm

UTC+02:00
Location

Marszałkowska 18, Warszawa | Warsaw, MZ

Advertisement
23.10 o 18:00 zapraszamy na wernisaż wystawy Marty Paulat „Na co patrzą obrazy?”. Wystawa potrwa do 8 listopada.
_
Lubiany przez surrealistów motyw samodzielnego oka oznaczał nie wszechmocny, wszystkowidzący podmiot, a introspekcję. Oko było szczeliną, przez którą można, a nawet należy, zajrzeć do wewnątrz, podejrzeć to, co skrzętnie ukryte. Oko było organem, który dosłownie mógłby się do zajrzenia do wewnątrz nadać, jeśli by odwrócić jego fizjologię.
„[…] sztuka plastyczna poszuka sobie modelu czysto wewnętrznego albo sztuką w ogóle nie będzie” pisał w swoim słynnym manifeście André Breton. By dotrzeć do tego modelu, by zobaczyć obraz wewnętrzny należało przestać widzieć świat zewnętrzny. Dlatego surrealizm zalecał metody docierania do niewidocznych gołym, fizjologicznym okiem rzeczywistości – tym właśnie były marzenia senne, pismo automatyczne, hipnoza, spirytyzm, wyborny trup, ekspozycja na przypadek poprzez włóczęgę po mieście i pchlich targach.
Marta Paulat w swoim najnowszym cyklu dociera właśnie do takich modeli wewnętrznych. W serii fragmentarycznych portretów i autoportretów odziera twarz z realizmu, by skierować spojrzenie do wewnątrz, na świat emocji, takich z których trudno zdać sobie sprawę,często nieuchwytnych choć bardzo silnie nas determinujących i w dużym stopniu nadających nam kształt. Twarze w najnowszych obrazach Paulat są niekompletne – brakuje im policzków albo żuchwy, czasem czoła, uszu lub nosa, ale zawsze mają usta i oczy. Zdolność mówienia i patrzenia nie została im odebrana. Ale integralność tak. Nie mogą posłużyć jako maski, bo za dużo odsłaniają. Ujawniają sieć połączeń i zależności. Nielogiczne uwikłania i rozczłonkowania determinują ich formę, która pozostaje zawsze niepełna, wybrakowana. W braku, w pustce odsłania się obraz wewnętrzny, który musimy spróbować odczytać bez odwoływania się do świata fizycznego. Choć w plątaninach żył i pępowin, które układają się w różnorodne formy twarzy, widać echa fascynacji artystki atlasami anatomicznymi, są to układy fantastyczne. Płynie w nich to czerwona, to niebieska krew – różne temperatury emocji. Łączą i umożliwiają w przedziwny sposób przepływy między okiem a uchem, między miejscem, w którym powinno być czoło, a brodą. Splątania są równie złożone, a jednocześnie płynne w portretach pojedynczych, jak Pętla, jak i podwójnych – Nić porozumienia. Każda z figur ma w sobie stany skrajne – kolory chłodne i ciepłe – jak i pośrednie, w kolorze cielistym, który widać na zewnątrz.
Artystka, komentując ten cykl, jasno mówi o próbach uchwycenia zależności – rodzinnych, środowiskowych, ale też osobistych uwikłań. W niewielkim tylko stopniu samostanowimy o sobie – większość to jakieś uwarunkowania, emocjonalne spuścizny, więzi i więzy. I portrety Paulat przybierają formy tych ostatnich. Niezwykła organiczność i rodzaj symbiotyczności tych portretów kontrastują z obrazami jak „Portret rozbity” 1 i 2. Głowy poskładane nieporadnie z kawałków, łat, resztek. Każda osobna, stykają się ze sobą, ale nie łączą, nie ma siatki zależności. Portrety na pokaz, ale nadal pokawałkowane. Artystka uświadamia nam, że nie jesteśmy monolitami, ani wewnątrz, ani (wbrew pozorom) na zewnątrz. Nasze modele wewnętrzne są fragmentaryczne, niestabilne, zależne od innych.
I wszechobecne oczy – realistyczne, uwodzące, uważne, przypatrujące się natarczywie. Nawiązują kontakt z widzem i wciągają do środka obrazu. Są magnetyczne. Są też nośnikiem emocji – niektóre widocznie smutne, inne uważne, jeszcze inne smutne, zalotne, ciekawe.
tekst: Karolina Ziembińska
Advertisement

Where is it happening?

Marszałkowska 18, Warszawa, ulica Marszałkowska 18, 00-590 Warszawa, Polska, Warsaw, Poland

Event Location & Nearby Stays:

Know what’s Happening Next — before everyone else does.
Marsza\u0142kowska 18
Host or PublisherMarszałkowska 18

Ask AI if this event suits you