Inauguracja Sezonu Artystycznego Orkiestry Polskiego Radia w Warszawie

Schedule

Sat Sep 05 2026 at 07:00 pm to 08:50 pm

UTC+02:00
Location

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego | Warsaw, MZ

Advertisement
Wykonawcy:
Ivan Karizna - wiolonczela
Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie
Bassem Akiki - dyrygent

Program:
Agata Zubel – In the Shade of an Unshed Tear [15 min]
Antonín Dvořák – Koncert wiolonczelowy h-moll op. 104 [40 min]
[przerwa - 20 minut]
Jean Sibelius – VII Symfonia C-dur op. 105 [20 min]

Nowy sezon zaczynamy od muzyki, której nie da się łatwo streścić. Trzy utwory różnych czasów, i języków muzycznych: każdy domaga się słuchania tu i teraz. Sercem wieczoru będzie Koncert wiolonczelowy h-moll Antonína Dvořáka – jeden z najwspanialszych utworów napisanych na ten instrument. Solistą będzie Ivan Karizna a Orkiestrę Polskiego Radia w Warszawie poprowadzi Bassem Akiki.
Koncert otworzy In the Shade of an Unshed Tear Agaty Zubel — utwór, którego tytuł można przetłumaczyć jako „W cieniu niewylanej łzy”. To muzyka zawieszona w szczególnym momencie: jeszcze przed wybuchem emocji, przed nazwaniem jej, przed rozwiązaniem napięcia. Zubel nie prowadzi słuchacza za rękę przez łatwo rozpoznawalną opowieść. Raczej otwiera przestrzeń, w której dźwięk staje się czymś kruchym, intensywnym, czasem niemal cielesnym. Warto słuchać tu nie tylko melodii czy rytmu, ale także faktur, oddechów orkiestry, zmian gęstości i barwy. Jakby cały zespół znajdował się w chwili, w której coś może się stać — ale jeszcze się nie stało.
Centralnym punktem wieczoru będzie Koncert wiolonczelowy h-moll Antonína Dvořáka. To jeden z najpiękniejszych i najważniejszych koncertów napisanych na ten instrument — tym bardziej niezwykły, że sam Dvořák długo nie wierzył w wiolonczelę jako pełnoprawnego bohatera koncertu solowego. Obawiał się, że jej wysokie dźwięki są zbyt nosowe, a niskie zbyt łatwo giną w orkiestrze. A jednak właśnie wiolonczeli powierzył utwór ogromny: pełen rozmachu, śpiewu, czułości i dramatycznej siły.
W tej muzyce publiczne spotyka się z prywatnym. Dvořák pisał koncert w Ameryce, daleko od rodzinnych Czech, u szczytu międzynarodowego powodzenia. W trakcie pracy dowiedział się o chorobie Josefiny Čermákovej — kobiety, w której był zakochany jako młody człowiek, a która później została jego szwagierką. W drugiej części koncertu kompozytor przywołał melodię jednej z jej ulubionych pieśni „Zostaw mnie samą”. Po jej śmierci Josefiny, Dvořák zmienił również zakończenie utworu: dopisał ciche, poruszające pożegnanie, zanim orkiestra ruszy ku ostatniemu, gwałtownemu finałowi.
Nie trzeba znać tej historii, żeby przeżyć Koncert wiolonczelowy Dvořáka. Wystarczy wsłuchać się jak instrument solowy raz staje naprzeciw całej orkiestry, raz zanurza się w jej brzmieniu, a czasem mówi głosem tak intymnym, jakby nie był skierowany do całej sali, lecz do tylko jednej osoby.
Na zakończenie zabrzmi VII Symfonia Jeana Sibeliusa — jedno z najbardziej niezwykłych pożegnań z wielką tradycją symfoniczną. Zamiast kilku oddzielnych części otrzymujemy jeden nieprzerwany ruch. Muzyka nie daje słuchaczowi wygodnych przystanków. Narasta, cofa się, zmienia kierunek, rozświetla się i ciemnieje, jakby cały symfoniczny świat został skondensowany w jednym długim oddechu.
Znakiem szczególnym tej symfonii jest majestatyczny temat puzonu, który powraca w kluczowych momentach utworu. Sibelius buduje napięcie cierpliwie, z niezwykłą oszczędnością środków. Jego muzyka nie tyle pędzi do celu, ile stopniowo odsłania przestrzeń. W finale nie ma prostego rozwiązania. Jest raczej poczucie, że przez kilkanaście minut orkiestra i publiczność uczestniczyły w jednym wspólnym procesie — i że ostatni akord nie zamyka wszystkiego, ale zostawia po sobie ciszę.
Ten koncert można opisać jako wieczór trzech różnych sposobów słuchania emocji, które nie od razu dają się nazwać. U Agaty Zubel łza jeszcze nie spada. U Dvořáka prywatne wspomnienie zostaje wpisane w wielką formę koncertu. U Sibeliusa cała symfonia staje się jednym nieprzerwanym ruchem ku końcowi, który trzeba przeżyć od początku do ostatniego dźwięku.
W świecie, w którym większość doświadczeń można zatrzymać, przewinąć albo odłożyć na później, koncert przypomina o czymś innym: o wydarzeniu, które dzieje się tylko raz. Tego wieczoru muzycy i słuchacze spotkają się w tej samej sali, w tym samym czasie, wobec tych samych dźwięków. I właśnie od tego zaczyna się sezon — od wspólnego słuchania.
Advertisement

Where is it happening?

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, ulica Jacka Kaczmarskiego 59, 02-679 Mokotów, Polska, Warsaw, Poland

Event Location & Nearby Stays:

Know what’s Happening Next — before everyone else does.
Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie
Host or PublisherOrkiestra Polskiego Radia w Warszawie

Ask AI if this event suits you